Od czego zależy wysokość zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej w wyniku wypadku drogowego?

Tytułem wstępu należy podkreślić, że celem instytucji zadośćuczynienia jest naprawienie szkody niemajątkowej, która wyraża się w doznanej krzywdzie zarówno w postaci cierpienia fizycznego, jak i psychicznego. Naprawienie szkody następuje poprzez przyznanie przez Sąd odpowiedniej rekompensaty pieniężnej, uwzględniającej całokształt okoliczności dotyczących oznaczonej osoby.

Zgodnie z treścią art. 446 § 4 k.c., „Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”. Dodatkowo, jak stanowi art. 446 § 1 k.c. jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł.

Przedmiotem ochrony prawnej z art. 446 KC są więzi rodzinne zerwane w wyniku czynu niedozwolonego uznawane za podstawę funkcjonowania rodziny. Więź emocjonalna, która istnieje pomiędzy członkami rodziny pozostaje pod ochroną przewidzianą w art. 23 oraz art. 24 KC. Pogląd ten podzielił także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 stycznia 2010 roku (sygn. akt IV CK 307/09) stwierdzając, że spowodowanie śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr osobistych członków rodziny zmarłego i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 KC.

Wobec powyższego nie ma wątpliwości, że czyn niedozwolony, który został skierowany przeciwko dobru osobistemu skutkuje powstaniem odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciela sprawcy, który dopuścił się naruszenia. Zakład Ubezpieczeń odpowiada zatem wobec pośrednio poszkodowanych osób najbliższych.

Warto także wskazać, iż Sądy w przypadku zdarzeń nagłych, niespodziewanych, np. w postaci śmiertelnych wypadków komunikacyjnych bardzo często określają ból po stracie osoby bliskiej jako większy. Spowodowane jest to zapewne niemożnością przygotowania się na odejście osoby bliskiej, pożegnania się z nią oraz często występujący szok, czy też niedowierzanie u osób najbliższych.

W tym miejscu na podstawie analizy wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 15 grudnia 2015 r. o sygn. akt: I ACa 797/15 odpowiem na pytanie: Od czego zależy wysokość zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej.

W stanie faktycznym przytoczonego wyroku żona wraz z dziećmi zmarłego w wyniku wypadku wystąpiły przeciwko zakładowi ubezpieczeń o wypłatę m.in. zadośćuczynienia. Żona zmarłego popadła w depresję, przyjmowała silne leki psychotropowe, wymagała pomocy psychoterapeutycznej. Zmarły miał 3 dzieci w wieku: 8, 17 oraz 20 lat. Łączyła ich z ojcem silna wieź emocjonalna, ojciec był dla nich wzorem i oparciem. Najmłodsze dziecko w wyniku straty rodzica miało problemy z nauką, korzystało z pomocy psychologa. Najstarszy syn musiał zrezygnować z dalszej nauki.

Sąd I instancji przyznał powodom zadośćuczynienie w wysokości: 50.000 zł na rzecz żony zmarłego, a na rzecz pozostałych powodów(dzieci zmarłego) w wysokości po 40.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od wskazanych dat z tytułu doznanej krzywdy, uznając je za właściwe, powództwo każdego z powodów zostało częściowo oddalone jako zbyt wygórowane, w całości zostało też oddalone powództwo najstarszego syna z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej. Od wyroku powodowie wnieśli apelację. W apelacji powodowie zarzucili Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego tj. art 24§1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż zadośćuczynienie zasądzone na rzecz powodów jest w okolicznościach niniejszej sprawy adekwatne do krzywdy jaką wywołała śmierć męża i ojca.

Sąd Apelacyjny w części uwzględnił apelację strony powodowej. W rozpatrywanym przypadku, Sąd II instancji uznał, iż Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. oddalając powództwo na skutek mylnej oceny, że kwoty przyznane powodom zaskarżonym wyrokiem były adekwatne do rozmiaru krzywdy.

Niewątpliwie, jak słusznie podkreślono w apelacji, krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby bliskiej trudno jest wyrazić w formie pieniężnej. Każdy przypadek należy traktować indywidualnie, z nawiązaniem do sytuacji życiowej pokrzywdzonego.

Warto w tym miejscu przytoczyć fragment uzasadnienia Sądu Apelacyjnego:

Dokonując analizy w powyższej mierze, Sąd I instancji w niewystarczającym zakresie uwzględnił skutki jakie w życiu powodów wywołała śmierć D. N.

Należało bowiem podkreślić, co zaznaczyli skarżący, że zdarzenie to wywołało szczególnie negatywne konsekwencje dla dzieci zmarłego, zwłaszcza dla najmłodszego dziecka, opisane w apelacji. Równie poważne skutki miał zgon męża w życiu M. N.

Powodowie utracili oparcie jakie stanowił dla nich D. N., nie tylko w wymiarze materialnym (zmarły był osobą która głównie przyczyniała się do zaspokajania potrzeb rodziny), ale przede wszystkim w wymiarze niemajątkowym. Małżonkowie N. stanowili bardzo zgodne małżeństwo, a wszystkich członków rodziny łączyły bliskie więzi rodzinne. Żałoba odczuwana przez M. N. wykraczała poza zwyczajowo przyjęte ramy, trwając w pewnych, opisanych przez biegłego elementach, do daty wyrokowania. Powódka nadal wymaga stosownej terapii psychologicznej. Podobne skutki wywołała śmieć ojca w życiu dzieci zmarłego, rodząc uczucie krzywdy i osamotnienia. Powodowie w młodym wieku zostali pozbawieni pomocy ojca co miało poważne znaczenie, głównie dla N. N. (1) i Ł. N., którzy w tym czasie pobierali naukę i byli w wieku kiedy dla ich prawidłowego rozwoju oddziaływanie ojca w procesie wychowawczym ma niebagatelny wpływ. „

Mając na uwadze powyższy wyrok można wskazać na następujące kryteria jakimi kierują się sądy miarkujące wysokość należnego zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego:

  • długotrwałość cierpień bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, pustki,

  • bliskość relacji zmarłego z rodziną,

  • brak możliwości uzyskania pomocy, wsparcia od osoby zmarłej,

  • niemożność czerpania przyjemności z życia rodzinnego,

  • dotkliwość straty dla dzieci zmarłego z uwzględnieniem ich wieku,

  • przeżywanie żałoby po zmarłym, negatywne powtarzające się odczucia,

Nie budzi przy tym wątpliwości, że podstawową funkcją zadośćuczynienia jest naprawienie (kompensacja) niewymiernej ze swej natury szkody niemajątkowej (krzywdy). Funkcja ta jest szczególnie mocno podkreślana w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego (zob. przykładowo wyrok SN z 10 marca 2006r., IV CSK 80/05). Właśnie wobec braku możliwości przeliczenia krzywdy na określoną kwotę pieniędzy, zadośćuczynienie musi przedstawiać taką wartość, aby była odczuwalna dla poszkodowanego i pozwoliła mu na złagodzenie skutków wypadku w codziennym życiu. Z tej przyczyny zadośćuczynienie musi być adekwatne do rozmiaru doznanej krzywdy.

Jak orzekł Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 23 kwietnia 2014r., sygn. akt I A Ca 11/14: „Na tle przepisu art. 446 § 4 KC doniosłą rolę przy kształtowaniu wysokości zadośćuczynienia odgrywają takie czynniki jak: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia, roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, czy wiek pokrzywdzonego. Krzywdę tę trudno jest wycenić, a każdy przypadek powinien być indywidualizowany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy.

Ponadto zasadniczym kryterium decydującym o wysokości należnego zadośćuczynienia w oparciu o treść art. 448 KC, dotyczącego naruszenia dobra osobistego jest przede wszystkim rozmiar doznanej krzywdy, a jej ocena powinna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. Wobec wskazanego zasądzone przez Sąd kwoty z tytułu zadośćuczynienia powinny być adekwatne do doznanej krzywdy, pozostawać na odpowiednio wysokim poziomie.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Piotr Zieliński

Kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Zadośćuczynienie dla małoletniego dziecka za śmierć rodzica w wypadku drogowym

Wypadek ze skutkiem śmiertelnym jest najbardziej traumatycznym przeżyciem szczególnie dla osób najbliższych osoby zmarłej. Szok i niedowierzanie najbliżsi odczuwają najbardziej intensywnie w okresie żałoby – od razu po śmierci. Żadne kwoty nie są w stanie zastąpić utraconej osoby, mogą jednak złagodzić cierpienie. Realizacji powyższego celu służy zadośćuczynienie.

Celem zadośćuczynienia jest naprawienie szkody niemajątkowej, która wyraża się w doznanej krzywdzie zarówno w postaci cierpienia fizycznego, jak i psychicznego. Naprawienie szkody następuje poprzez przyznanie przez Sąd odpowiedniej rekompensaty pieniężnej, uwzględniającej całokształt okoliczności dotyczących oznaczonej osoby.

Zgodnie z treścią art. 446 § 4 k.c.,:

Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

Dodatkowo, jak stanowi art. 446 § 1 k.c. jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł.

Podstawową funkcją zadośćuczynienia jest naprawienie (kompensacja) niewymiernej ze swej natury szkody niemajątkowej (krzywdy). Funkcja ta jest szczególnie mocno podkreślana w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego (zob. przykładowo wyrok SN z 10 marca 2006r., IV CSK 80/05). Z uwagi na niemożność przeliczenia krzywdy na określoną kwotę pieniędzy, zadośćuczynienie musi przedstawiać taką wartość, aby była odczuwalna dla poszkodowanego i pozwoliła mu na złagodzenie skutków wypadku w codziennym życiu. Z tej przyczyny zadośćuczynienie musi być adekwatne do rozmiaru doznanej krzywdy.

Jak orzekł Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 23 kwietnia 2014r., sygn. akt I A Ca 11/14: „Na tle przepisu art. 446 § 4 KC doniosłą rolę przy kształtowaniu wysokości zadośćuczynienia odgrywają takie czynniki jak: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia, roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, czy wiek pokrzywdzonego. Krzywdę tę trudno jest wycenić, a każdy przypadek powinien być indywidualizowany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy.

Przedmiotem ochrony prawnej z art. 448 k.c. są więzy rodzinne zerwane w wyniku czynu niedozwolonego. Więź emocjonalna, która istnieje pomiędzy członkami rodziny pozostaje pod ochroną przewidzianą w art. 23 oraz art. 24 KC. Pogląd ten podzielił także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 stycznia 2010 roku (sygn. akt IV CK 307/09) stwierdzając, że spowodowanie śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr osobistych członków rodziny zmarłego i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 KC.

Wobec powyższego nie ulega wątpliwości, że czyn niedozwolony, który został skierowany przeciwko dobru osobistemu skutkuje powstaniem odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciela sprawcy, który dopuścił się naruszenia. Zakład Ubezpieczeń odpowiada zatem wobec pośrednio poszkodowanych osób najbliższych.

Ponadto zasadniczym kryterium decydującym o wysokości należnego zadośćuczynienia w oparciu o treść art. 448 KC, dotyczącego naruszenia dobra osobistego jest przede wszystkim rozmiar doznanej krzywdy, a jej ocena powinna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. Wobec wskazanego zasądzone przez Sąd kwoty z tytułu zadośćuczynienia powinny być adekwatne do doznanej krzywdy, pozostawać na odpowiednio wysokim poziomie.

Warto także wskazać, iż Sądy w przypadku zdarzeń nagłych, niespodziewanych, np. w postaci śmiertelnych wypadków komunikacyjnych bardzo często określają ból po stracie osoby bliskiej jako większy. Spowodowane jest to zapewne niemożnością przygotowania się na odejście osoby bliskiej, pożegnania się z nią oraz często występujący szok, czy też niedowierzanie u osób najbliższych.

Warto w tym miejscu postawić pytanie, czy można przyznać zadośćuczynienie na rzecz małoletniego dziecka za stratę rodzica?

Powyższą kwestę rozstrzygał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 30 marca 2016 r. w sprawie I ACA 1435/15. Warto w tym miejscu wskazać na tezę w/w orzeczenia:

Pogląd, że dwuletnie dziecko nie odczuwa cierpień w związku z utratą rodziców jest błędny. Dwuletnie dziecko zapewne na tym etapie rozwoju emocjonalnego nie uświadamia sobie, dlaczego doszło do utraty rodziców, to jest dlaczego rodzice nagle zniknęli z jego życia, doświadczenie życiowe wskazuje jednak, że dziecko dwuletnie odseparowane od rodziców przeżywa silnie negatywne konsekwencje tej rozłąki. W końcu zaznaczyć należy, że pojęcie krzywdy nie jest ograniczone czasowo, przeciwnie jest to proces emocjonalny rozciągnięty w czasie, a jego skutki mogą dotknąć osobę najbliższą później niż bezpośrednio po wypadku, nawet w okresie wielu lat. Adaptacja do takiego stanu rzeczy nie przekreśla negatywnych doznań osoby pokrzywdzonej.”

Przedmiotowy wyrok zapadł w stanie faktycznym sprawy, w której matka wystąpiła w imieniu swoim i swojej małoletniej córki do sądu o przyznanie m.in. zadośćuczynienia za śmierć ojca od towarzystwa ubezpieczeniowego.

Pozwane towarzystwo ubezpieczeń w toku postępowania likwidacyjnego nie wypłaciło na rzecz małoletniej jakiejkolwiek kwoty argumentując, iż z uwagi na wiek dziecka w chwili śmierci ojca nie doznała ona ani szkody, ani cierpienia psychicznego z powodu sieroctwa.

Sądy I i II instancji zgodnie przyznały małoletniej zadośćuczynienie z tytułu straty ojca, podkreślając, iż o rozmiarze krzywdy małoletniego dziecka decyduje osierocenie go przez jednego z rodziców i niemożność wychowywania się w pełnej rodzinie. Tym samym Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska pozwanego towarzystwa ubezpieczeń, iż rozmiar krzywdy małoletniego dziecka jest znikomy z uwagi na brak świadomości utraty jednego z rodziców. Sąd Apelacyjny podkreślił, iż celem zadośćuczynienia jest całościowa rekompensata za doznaną krzywdę, a więc obejmuję ono również cierpienia jakiego dozna małoletnia w przyszłości wywołana utratą ojca.

Podsumowując, należy wskazać, iż małoletniemu dziecku, które utraciło rodzica może być przyznane zadośćuczynienie z tego tytułu. Fakt, iż dziecko w chwili utraty rodzica było bardzo małe i mogło nie być świadome faktu osierocenia pozostaje bez znaczenia dla zasadności przyznania świadczenia z tego tytułu. Bowiem zadośćuczynienie powinno być całościowe, a więc obejmować również cierpienia, które mogą powstać w przyszłości.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Piotr Zieliński

Kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , | 3 komentarzy

Przykłady przyczynienia się małoletniego dziecka do wypadku w świetle orzecznictwa sądów powszechnych

Niniejszy artykuł ma na celu przedstawienie typowych sytuacji kwalifikowanych jako przyczynienie się małoletniego do wypadku drogowego, ze szczególnym uwzględnieniem przyjmowanej w takich sytuacjach wysokości stopnia przyczynienia się do powstałej szkody. Podstawą rozważań w omawianym zakresie będzie dotychczasowa linia orzecznicza.

  1. Przejście przez jezdnię w miejscu nieoznakowanym.

W rozpatrywanej przez Sąd Apelacyjny w Łodzi sprawie, małoletnia poszkodowana przechodząc przez jezdnię w miejscu nieoznakowanym dla pieszych upuściła telefon komórkowy, po który – będąc już na chodniku – wróciła się (wtargnęła ponownie na jezdnię), wskutek czego została potrącona przez nadjeżdżający samochód. SA ustalił przy tym, że kierujący samochodem, nie zapobiegł wypadkowi i nie dostrzegł w odpowiednim momencie małoletniej poszkodowanej, mimo, że obiektywnie miał taką możliwość w związku z faktem, że przed wypadkiem, małoletnia przeszła przez jezdnię i znajdowała się w obrębie jezdni w takim czasie, który umożliwiał jej wcześniejsze dostrzeżenie i podjęcie odpowiedniej reakcji przez kierującego.

W powyższym stanie faktycznym Sąd ustalił procent przyczynienia się poszkodowanej do zaistniałego wypadku na poziomie 60 % (wyrok SA w Łodzi z dnia 12 grudnia 2012 r., sygn. akt I Aca 792/12).

  1. Pozostawienie dziecka w samochodzie bez opieki, wtargnięcie dziecka na jezdnię.

W wyroku z dnia 13 września 2012 r. (sygn. akt I Aca 21/12) Sąd Apelacyjny w Rzeszowie ustalił przyczynienie się małoletniego poszkodowanego do wypadku drogowego w 50 %.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na kanwie następującego stanu faktycznego:

6-letni poszkodowany został pozostawiony przez ciotkę w zaparkowanym samochodzie, która udając się na chwilę do sklepu poleciła małoletniemu, aby ten pod żadnym pozorem nie opuszczał samochodu. Z uwagi na fakt, iż ciotka nie wracała długo ze sklepu, poszkodowany postanowił udać się za nią. W związku z tym wyszedł z samochodu, obszedł go od przodu i wszedł na jezdnię przed maską samochodu. Na skutek wtargnięcia na jezdnię został on potrącony z odległości ok. 2 metrów przez nadjeżdżający w tym czasie samochód. Z uwagi na niski wzrost chłopca, kierowca samochodu nie był w stanie zauważyć jego wyjścia z samochodu, a dojrzał go dopiero w momencie, gdy małoletni był już na jezdni w bezpośredniej bliskości samochodu i wówczas to rozpoczął gwałtownie hamować, jednocześnie odbijając kierownicę w lewą stronę. Mimo podjętych prób zapobieżenia wypadkowi, doszło do uderzenia poszkodowanego prawą przednią lampą samochodu.

Podejmując rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie SA miał na uwadze przede wszystkim fakt, iż małoletni nie zastosował sie do polecenia ciotki i opuścił samochód wchodząc przy tym na jezdnię. Z drugiej strony SA uwzględnił zachowanie się kierowcy, który podjął wszelkie działania aby zapobiec wypadkowi.

  1. Nagłe wtargnięcie na jezdnie małoletniego.

Na gruncie rozpatrywanej przez Sąd Apelacyjny w Katowicach sprawie doszło do potrącenia 11 – letniego poszkodowanego, który wtargnął nagle na jezdnię, próbując przebiec na drugą stronę drogi w momencie, gdy poruszający się nią samochód znajdował się od niego w odległości ok. 28 m. SA ustalił przy tym, że w chwili zdarzenia kierująca pojazdem przekroczyła dopuszczalną przepisami prawa prędkość 0 14 km/h. W takim stanie rzeczy SA przyjął mieszaną przyczynę wypadku (przyczynienie się poszkodowanego i sprawy wypadku), zaś stopień przyczynienia się małoletniego ocenił na poziomie 30 % (zob. wyrok SA w Katowicach z dnia 07.11.2012 r., sygn. akt Aca 536/12).

  1. Samodzielny spacer małoletniego po ruchliwej jezdni, wtargniecie pod samochód

Na kanwie rozpatrywanej przez Sąd Apelacyjny w Warszawie sprawie, 5 – letni poszkodowany wracając wraz ze swoim małoletnim rodzeństwem do domu wbiegł na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód. Kierowca samochodu, zauważając z daleka małoletnich poruszających się poboczem drogi zwolnił prędkość jazdy do 40 km/h (przy ograniczeniu prędkości do 70 km/h). Pomimo niewielkiej prędkości i podjętych, niezwłocznie po pojawieniu się poszkodowanego na jezdni, manewrach obronnych doszło do potrącenia chłopca. W omawianym stanie faktycznym SA ocenił przyczynienie się małoletniego do powstania szkody w 10 %. Argumentując swoje stanowisko SA powołał się przede wszystkim na fakt, iż małoletni pomimo swoich 5 lat był dzieckiem zdrowym i w pełni rozwiniętym, wcześniej poruszał się już samodzielnie tą trasą, co przesądzało o jego dużym stopniu samodzielności, uzasadniającym z kolei przypisanie mu lekkomyślnego i nieostrożnego zachowania. Ponadto SA miał na uwadze okoliczność, iż chłopiec wychowując się w niewielkiej miejscowości wspólnie ze starszą siostrą i bratem, podstawowe zasady ruchu drogowego poznał wcześniej.

Mając na uwadze powołane orzeczenia, zauważyć można, iż jedną z częstych przyczyn wypadków drogowych z udziałem dzieci, jest nagłe wtargnięcie małoletniego na drogę, będące wynikiem- typowego dla wieku dziecięcego- nieprzemyślanego i impulsywnego zachowania, połączone nierzadko z brakiem należytej opieki ze strony osoby dorosłej. W takich sytuacjach stopień przyczynienia się małoletniego do powstałej szkody może zostać oceniony z różną rozpiętością, w zależności od okoliczności faktycznych danej sprawy. W tym zakresie znaczenie ma przede wszystkim wiek poszkodowanego, jego stopień rozwoju emocjonalnego i społecznego, jak również okoliczności, w jakich dziecko dotychczas się wychowywało.

Autorzy: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Jakie kryteria Sąd ocenia przy wysokości odszkodowania, gdy małoletnie dziecko przyczyniło się do wypadku?

Jak zostało wskazane w artykule: Przyczynienie się małoletniego dziecko do wypadku drogowego a wysokość odszkodowania, ustalenie, że przyczyną zaistnienia wypadku drogowego było zachowanie małoletniego poszkodowanego, nie wyłącza co prawda odpowiedzialności odszkodowawczej posiadacza pojazdu mechanicznego, jednakże stanowi podstawę do zmniejszenia – stosownie do okoliczności – wysokości należnego świadczenia odszkodowawczego.

Niniejszy artykuł ma na celu omówienie kryteriów jakie uwzględniane są przez Sąd przy ustalaniu wysokości odszkodowania należnego małoletniemu poszkodowanemu, który przyczynił się do spowodowania wypadku.

Wobec braku unormowania wskazywanych kryteriów wprost w przepisach prawa, w tym zakresie posiłkować należy się stanowiskiem wypracowanym przez orzecznictwo i doktrynę.

Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą (por. Uchwała SN z dnia 20.09.1975 r., sygn. akt III CZP 8/75), w sytuacji przyczynienia się do wypadku lub zwiększenia szkody przez małoletniego poszkodowanego, Sąd uwzględnia okoliczności, do których z uwagi na wyłączenie winy małoletniego, zalicza się ocena zachowania dziecka według miernika obiektywnej jego prawidłowości. Zastosowany wzorzec zachowania powinien natomiast uwzględniać:

  • rodzaj zdarzenia;

  • wiek małoletniego;

  • stopień świadomości małoletniego;

  • stopień rozeznania osoby małoletniej;

  • stopień rozwoju emocjonalnego i społecznego małoletniego;

  • okoliczności, w jakich dziecko dotychczas się wychowywało.

Dopiero kompleksowana i wszechstronna ocena okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, ze szczególnym uwzględnieniem powołanych powyżej kryteriów, pozwala na określenie stopnia przyczynienia się małoletniego poszkodowanego do powstałej szkody, a co za tym idzie ustalenie wysokości należnego mu odszkodowania.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , | 1 komentarz

Przyczynienie się małoletniego dziecka do wypadku drogowego a wysokość odszkodowania

Poniższy artykuł został poświęcony problematyce przyczynienia się małoletniego do spowodowania wypadku drogowego, w kontekście wysokości należnego świadczenia odszkodowawczego.

Poruszana kwestia ma istotne znaczenie praktyczne, bowiem niejednokrotnie zdarza się, że przyczyną zdarzenia drogowego jest typowe dla wieku dziecięcego, nieprzemyślane i impulsywne zachowanie, połączone nierzadko z brakiem należytej opieki ze strony osoby dorosłej.

W takich sytuacjach może pojawić się pytanie, czy przyczynienie się dziecka do wypadku drogowego ma jakikolwiek wpływ na zakres odpowiedzialności odszkodowawczej posiadacza pojazdu mechanicznego. Wątpliwości w tym zakresie może zbudzać fakt, iż na gruncie prawa cywilnego osobie małoletniej, która nie ukończyła 13 roku życia nie można przypisać winy za wyrządzoną szkodę.

Rozpoczynając rozważania nad powyższą kwestią, wskazać należy, iż odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego, w sytuacji, gdy do wypadku przyczyniła się osoba małoletnia, skonstruowana jest na zasadzie ryzyka.

Zgodnie z art. 436 k.c., samoistny posiadacz pojazdu mechanicznego (w przypadku oddania w posiadanie zależne – posiadacz zależny) odpowiada za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch tego pojazdu. W związku z tym dla zaistnienia tego rodzaju odpowiedzialności nie ma znaczenia, czy kierujący ponosi winę za powstałą szkodę, wystarczy jedynie aby taka szkoda powstała i aby wynikała z ruchu pojazdu mechanicznego, przy czym między szkodą a ruchem pojazdu musi istnieć adekwatny związek przyczynowo – skutkowy.

Zauważyć jednak należy, że odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, choć została ujęta niewątpliwie szeroko, nie ma charakteru absolutnego, bowiem doznaje pewnych wyłączeń. Dotyczy to sytuacji, gdy szkoda powstała na skutek siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego, lub wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą kierujący nie ponosi odpowiedzialności.

W tym miejscu rodzi się zatem pytanie, jak należy ocenić sytuację, gdy przyczyną powstania wypadku drogowego jest zachowanie się małoletniego, któremu ze względu na wiek nie można przypisać winy.

Odpowiedzi na powyższe udziela wprost stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1960 r., którym stwierdzono, iż okoliczność, że wyłączną przyczyną powstania szkody związanej z ruchem pojazdu mechanicznego jest zachowanie poszkodowanego, któremu ze względu na jego wiek winy przypisać nie można, nie zwalnia od odpowiedzialności posiadacza pojazdu mechanicznego, uzasadnia jednak odpowiednie zmniejszenie wysokości odszkodowania (zob. wyrok SN z dnia 11.01.1960 r., sygn. akt I CO 44/59).

W świetle utrwalonej linii orzeczniczej, w sytuacji przyczynienia się do wypadku lub zwiększenia szkody przez małoletniego poszkodowanego, obowiązek jej naprawienia może zostać zmniejszony stosownie do okoliczności, do których z uwagi na wyłączenie winy, zalicza się ocena zachowania dziecka według miernika obiektywnej jego prawidłowości. Zastosowany wzorzec zachowania powinien uwzględniać rodzaj zdarzenia, wiek, stopień świadomości i rozeznania osoby małoletniej (por. Uchwała SN z dnia 20.09.1975 r., sygn. akt III CZP 8/75).

Podsumowując, stwierdzić jednoznacznie należy, iż przyczynienie się dziecka do wypadku drogowego ma istotny wpływ na zakres odpowiedzialności odszkodowawczej posiadacza pojazdu mechanicznego, w tym sensie, że choć nie może prowadzić do całkowitej wyłączenia tej odpowiedzialności, to jednak stanowi podstawę do odpowiedniego dla okoliczności faktycznych danej sprawy, zmniejszenia wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania.

Autorzy: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody a wysokość odszkodowania lub zadośćuczynienia

Do napisania niniejszego artykułu zachęciło mnie orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku wydane w dniu 12 stycznia 2016 r. w sprawie o sygnaturze akt V Aca 785/15.

Zgodnie z tezą przedmiotowego wyroku: „Jeśli poszkodowanemu można postawić zarzut przyczynienia sie do powstania szkody bądź zwiększenia jej rozmiaru, okoliczność ta winna decydować o wysokości przyznanego odszkodowania (art. 362 k.c. ) Ta zasada ma odpowiednie zastosowanie do kwestii zadośćuczynienia związanego ze śmiercią osoby bliskiej, jesli zmarłemu można postawić zarzut przyczynienia się do zdarzenia, którego skutkiem była jego śmierć i w efekcie krzywdy osób mu bliskich„.

Wyrok SA został wydany na podstawie następującego stanu faktycznego:

W wyniku wypadku drogowego, do którego doszło wskutek nie zachowania należytej ostrożności przez kierującego samochodem marki (…), śmierć poniósł pasażer samochodu – M.A. oraz kierowca Ł.R. posiadający w chwili zdarzenia polisę ubezpieczeniową. W związku z tym zdarzeniem matka zmarłego pasażera wystąpiła przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy szkody (kierowcy) z powództwem o wypłatę zadośćuczynienia za szkodę wynikającą ze śmierci syna. Pierwotnie powódka domagała się kwoty 30 000 zł, następnie w toku procesu rozszerzyła powództwo do kwoty 90 000 zł.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo w całości i w oparciu o przepis 448 k.c.w zw. z art. 24 k.c. zasądził od ubezpieczyciela na rzecz matki zmarłego kwotę 90 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Sąd I instancji wskazał, iż w sprawie bezspornym był fakt wystąpienia wypadku drogowego wskutek którego syn powódki poniósł śmierć, bezspornym było także to, że w chwili zdarzenia kierujący samochodem był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u pozwanej. Sąd zwrócił również uwagę na niekwestionowaną krzywdę powódki, dla której śmierć syna była tragicznym przeżyciem i która, mimo upływu znacznego czasu od wypadku, nie odzyskała pełnej równowagi emocjonalnej i nie pogodziła się ze stratą syna z którym była bardzo mocno zżyta.

Ustalając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia Sąd wziął pod uwagę:

  • rodzaj naruszonego dobra;

  • rozmiar doznanej krzywdy;

  • intensywność naruszenia;

  • stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego;

  • nieodwracalność skutków naruszenia;

  • stopień winy sprawcy;

  • sytuację majątkową i osobistą zobowiązanego;

Oceniając powyższe okoliczności Sąd I instancji doszedł do przekonania, że kwota 90 000 zł jest w pełni uzasadniona adekwatna do rozmiaru krzywdy doznanej przez powódkę.

Wyrok Sądu I instancji został zaskarżony przez pozwanego, który domagał się jego zmiany przez oddalenie powództwa w zakresie przewyższającym kwotę 30 000 zł. Zdaniem pozwanego, Sąd I instancji procedując w niniejszej sprawie naruszył przepisy postępowania cywilnego poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i nie uwzględnienie przyczynienia się zmarłego do powstania szkody.

Wskutek apelacji, Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 50 000 zł tytułem zadośćuczynienia.

W uzasadnieniu swojego stanowiska Sąd Apelacyjny wskazał, iż Sąd I instancji ustalając stan faktyczny sprawy pominął i nie poddał ocenie wpływu zachowania się zmarłego na sam fakt powstania oraz rozmiaru krzywdy po stronie powódki. SA podniósł przy tym, że Sąd rozpoznający sprawę ma obowiązek uwzględnienia przyczynienia się pokrzywdzonego do powstania szkody z urzędu bez względu na stanowiska stron procesu. Co więcej SA podkreślił, że wyrażona w art. 362 k.c. ,zasada zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody proporcjonalnie do stopnia przyczynienia się poszkodowanego do jej powstania, ma odpowiednie zastosowanie do kwestii zadośćuczynienia związanego ze śmiercią osoby bliskiej, jeżeli zmarłemu można postawić zarzut przyczynienia się do zdarzenia, którego skutkiem była śmierć i w efekcie krzywdy osób mu bliskich.

Mając na uwadze powołane orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku stwierdzić zatem jednoznacznie należy, iż w zakresie dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę wynikającą ze śmierci osoby bliskiej, istotne znaczenie ma ustalenie przyczynienia się zmarłego do zdarzenia powodującego szkodę (np. nie zapięcie pasów bezpieczeństwa w trakcie jazdy). Sąd ma obowiązek uwzględnić tę okoliczność z urzędu – niezależnie od stanowiska stron postępowania – zaś ustalenie, że zmarły przyczynił się swoim zachowaniem do powstania szkody skutkować powinno – w myśl art. 362 k.c. – proporcjonalnemu w stosunku do tego przyczynienia się, obniżeniu kwoty należnego jego bliskim zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Czy brak zapiętych pasów bezpieczeństwa wpływa na przyczynienie się poszkodowanego do zwiększenia rozmiarów szkody?

Do napisania niniejszego artykułu skłonił mnie następujący mail czytelnika bloga:

Witam,

otóż jadąc z moim chłopakiem mieliśmy wypadek ale nie z jego winy. Na skutek wypadku poniosłam spore obrażenia, w tym złamana ręka oraz kilka żeber. Oczywiście zgłosiłam się po odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń sprawcy i ubezpieczyciel wypłacił tylko część kwoty powołując się na to, że przyczyniłam się do wypadku, ponieważ nie zapięłam pasów bezpieczeństwa. Prawda jest taka, że rzeczywiście nie miałam zapiętych pasów.

W związku z tym proszę o odpowiedź czy ubezpieczyciel postąpił słusznie ucinając część kwoty ze względu na brak zapiętych pasów?

Celem wstępu należy zauważyć, że instytucja przyczynienia się do powstania szkody została uregulowana w Kodeksie cywilnym w art. 362, który stanowi: „Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron”.

Powyżej wskazana instytucja odzwierciedla istotę sprawiedliwości społecznej. Jak wskazano odpowiedzialność ponoszona przez sprawcę szkody, w niektórych przypadkach może ulec stosownemu obniżeniu, stosownie do współodpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie poszkodowanego.

Przyczynienie się do powstania szkody, występuje więc w sytuacji, gdy możliwe jest dojście do wniosku, że bez udziału poszkodowanego szkoda by nie powstała, bądź nie przybrałaby rozmiarów, które ostatecznie osiągnęła. Istnieją zatem dwie możliwości przyczynienia się poszkodowanego, a mianowicie:

  • przyczynienie się do powstania szkody;

  • przyczynienie się do zwiększenia rozmiaru szkody.

Wystarczającą przesłanką stosowania art. 362 k.c. dotyczącego przyczynienia się jest istnienie normalnego związku przyczynowego między zachowaniem się poszkodowanego a powstaniem szkody.

Natomiast nawiązując do problemu niezapiętych pasów bezpieczeństwa należy zauważyć, że Sądy jednomyślnie uznają, że jest to przyczynienie się poszkodowanego, a tym samym obowiązek odszkodowawczy ulega odpowiedniemu zmniejszeniu.

Obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa nakłada na kierującego oraz pasażerów ustawa Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 roku, a mianowicie art. 39 tejże ustawy, który stanowi: Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3, 3b i 3c”.

Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 30 października 2012 roku (sygn. akt I ACa 239/12):Niewątpliwie poszkodowanej można przypisać przyczynienie się do skutków zaistniałego zdarzenia. Postępując obiektywnie nieprawidłowo, tj. naruszając przepisy prawa o ruchu drogowym poprzez niezapięcie pasów bezpieczeństwa poszkodowana przyczyniała się do powstania szkody. Zlekceważyła nadto ciążący na niej obowiązek utrzymywania pasów bezpieczeństwa w stanie zgodnym z przeznaczeniem. W sprawie bowiem nie podlega kwestii, że środkowy pas był całkowicie niesprawny”.

Należy zauważyć, że w przypadku wypadku drogowego, w którym poszkodowany nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, jego procent przyczynienia określa się nawet w wysokości 50%. Jednakże pozostaje pytanie, co w sytuacji, gdy samochód który uległ wypadkowi nie miał fabrycznie wbudowanych pasów bezpieczeństwa. Czy w takiej sytuacji można i należy mówić o przyczynieniu się?

Udzielając odpowiedzi na powyższe warto wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 21 listopada 2012 roku (sygn. akt V ACa 845/12), w którym Sąd stwierdził: „Przepisy nie zakazywały poruszenia się pod drogach publicznych samochodami, co do których nie istniał obowiązek instalowania pasów bezpieczeństwa. Nie sposób przyjąć, aby naganność zachowania rodziców polegała na podróżowaniu samochodem, który nie jest wyposażony w pasy bezpieczeństwa. Skoro bowiem samochód poruszał się w sposób legalny po drogach publicznych to oznacza, że spełniał wymagania techniczne warunkujące bezpieczne nim podróżowanie. To czy pasy bezpieczeństwa wpływają na zmniejszenie szkody zależy od okoliczności danego wypadku. Nie sposób więc przyjąć jednakowej miary stanowiącej o rozmiarze przyczynienia się do szkody z powodu nie zapiętych pasów bezpieczeństwa”.

Także Sąd Okręgowy z Łodzi w wyroku z dnia 6 listopada 2014 roku (sygn. akt II C 1582/12) zauważył, że: „Kolejny element zarzutu przyczynienia opiera się na błędnej interpretacji obowiązku wynikającego z art. 39 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa zarówno przez kierującego, jak i osobę przewożoną uzależniony jest bowiem od wyposażenia pojazdu w takie pasy. Z dokonanych ustaleń wynika, że samochód O. (…) jest fabrycznie wyposażony w pasy bezpieczeństwa na tylnej kanapie. Jednakże z osobowych i rzeczowych dowodów przeprowadzonych w tej sprawie wynika również, że ten konkretny pojazd nie posiadał takich środków bezpieczeństwa na tylnym siedzeniu. Tym samym nie można obarczać A. R. odpowiedzialnością za naruszenie wspomnianego obowiązku. Wskazany wcześniej art. 3 ust. 1 ustawy również nie daje podstawy do stwierdzenia, że poszkodowana naruszyła ogólne zasady ostrożności podejmując podróż samochodem, który nie posiadał pasów bezpieczeństwa. Pojazd był dopuszczony do ruchu, a więc pasażerka mogła działać w zaufaniu, że spełnia wszelkie wymogi bezpieczeństwa. W takiej sytuacji trudno jest twierdzić, że siadając na miejscu dla pasażera nie wyposażonym w pasy bezpieczeństwa naruszyła chociażby zasady ostrożności czy zdrowego rozsądku, jakich można wymagać od przeciętnego człowieka”.

Podsumowując warto zwrócić także uwagę na to, że ustalenie tego, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody nie obliguje Sądu do automatycznego zmniejszenia odszkodowania stosownie do stopnia przyczynienia się. Ustalenie to stwarza jedynie sytuację, w której Sąd powinien rozważyć, czy w konkretnych okolicznościach danej sprawy uzasadnione jest zmniejszenie odszkodowania. Jednakże należy podkreślić, że nie jest dopuszczalne całkowite zniesienie obowiązku odszkodowawczego z uwagi na brak zapiętych pasów.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk oraz Anita Janiszkiewicz

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , | 1 komentarz

Czy zakład ubezpieczeń powinien zwrócić osobie poszkodowanej koszty poniesione z tytułu wynagrodzenia adwokata?

Do napisania tego artykułu zainspirowało mnie pytanie jednego z czytelników, które brzmiało:

Witam, pewien czas temu uległem wypadkowi samochodowemu. Oczywiście byłem ubezpieczony, staram się obecnie uzyskać odszkodowanie od mojego ubezpieczyciela. Zdecydowałem się skorzystać z usług profesjonalnego pełnomocnika. Czy w razie uzyskania odszkodowania, mogę domagać się od zakładu ubezpieczeń również zwrotu kosztów, jakie poniosłem na wynagrodzenie adwokata?

Jest to jedno z tych pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdy odpowiedź zależy od  okoliczności konkretnej sprawy. Pomimo to postaram się na to pytanie odpowiedzieć w najprostszy możliwy sposób (na jaki stać prawnika).

Osoba poszkodowana na skutek wypadku drogowego może żądać od zakładu ubezpieczeń zwrotu kosztów, jakie poniosła z tytułu wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego reprezentującego ją w postępowaniu przed zakładem ubezpieczeń, a następnie w procesie sądowym przeciwko zakładowi ubezpieczeń o zapłatę odszkodowania i zadośćuczynienia, jeśli wykaże, że z uwagi na zawiły charakter sprawy lub z uwagi na nieporadność, stan emocjonalny poszkodowanego ustanowienie przez niego fachowego pełnomocnika było usprawiedliwione. Dla przykładu trudno oczekiwać, by w zawiłej w znaczeniu prawnym lub dowodowym sprawie osoba poszkodowana w wyniku wypadku nie skorzystała z usług fachowego pełnomocnika. Tytułem innego przykładu, należy uznać za usprawiedliwione i uzasadnione reprezentowanie przez adwokata osoby poszkodowanej na skutek wypadku, która z racji wieku, wykształcenia lub rozbicia emocjonalnego (np. z powodu utraty w wypadku osoby bliskiej)  nie poradzi sobie samodzielnie w sporze z zakładem ubezpieczeń. 

Zakład Ubezpieczeń może odmówić osobie poszkodowanej na skutek wypadku zwrotu kosztów wynagrodzenia pełnomocnika – adwokata lub radcy prawnego, jeśli zlecenie prowadzenia sprawy odszkodowawczej fachowemu pełnomocnikowi nie było uzasadnione, np. z uwagi na prostotę sprawy.

Problematyka związana bezpośrednio z przedstawionym zagadnieniem niejednokrotnie stawała się przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Chronologicznie ujmując, Sąd Najwyższy dopiero w jednym z najnowszych orzeczeń, podjął omówienia przedstawionego zagadnienia prawnego bardziej kompleksowo. Jednak, aby zrozumieć, w jaki sposób SN doszedł do obecnie wybranego stanowiska wartym byłoby pochylenie się nad wcześniejszymi poczynionymi przez ten Sąd ustaleniami prawnymi.

Wyrok SN z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 908/00 

W sprawie, nad którą pochylił się SN dochodzącym roszczeń był obywatel niemiecki. Sąd Najwyższy w tej sprawie wyjaśnił, że aby ustalić żądanie odszkodowania, najpierw należy określić normalny związek przyczynowy pomiędzy żądaniem a odpowiedzialnością ubezpieczyciela. Ustalenie to wpływa również pośrednio na wyznaczenie pieniężnych granic tej odpowiedzialności. Pierwotne znaczenie ma ustalenie istnienia normalnego związku przyczynowego, a ocena, czy określony skutek jest normalny, zawsze powinna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego, a w pewnych sytuacjach także zasad wiedzy naukowej.

Podobnie SN ocenił pojęcie szkody. SN przyjął, że ocena, czy szkoda nastąpiła, nie ma charakteru abstrakcyjnego, ale wymaga skonkretyzowania przez odniesienie do okoliczności sprawy. Podniósł również, że to kryterium nie zawsze jest możliwe do jednoznacznego określenia, zwłaszcza w odniesieniu do kosztów i wydatków już poniesionych przez poszkodowanego. Jeśli ich poniesienie było skutkiem działania samego poszkodowanego, to konieczna staje się ocena, czy był on zmuszony do ich poniesienia – tak jest z reguły w wypadku kosztów wynikłych z uszkodzenia ciała – czy też poniósł je dobrowolnie. Sąd Najwyższy przyjął, że wydatki na pełnomocnika oraz na ekspertyzę, której koszty także były przedmiotem sporu, zostały poniesione dobrowolnie, bez dostatecznych podstaw do uznania ich za normalne następstwa zdarzenia wywołującego szkodę (uszkodzenie samochodu), ponieważ poddanie samochodu oględzinom i wycenie powypadkowej, jak i przygotowanie czynności koniecznych do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania mogło, bez uszczerbku dla praw poszkodowanego, nastąpić w Polsce, bez wykładania znacznie wyższych kosztów tych czynności w miejscu zamieszkania powoda. Postępowanie powoda, powodujące poniesienie określonych wydatków, było wynikiem jego decyzji, która wywołała pewien uszczerbek w jego majątku, ale nie był to uszczerbek poniesiony wbrew jego woli i w konkretnych okolicznościach sprawy nie pozostawał w ramach normalnego związku przyczynowego z uszkodzeniem samochodu.

Jak należy zatem wnioskować, SN uznał wydatki poniesione na pełnomocnika procesowego za niepozostające w normalnym związku przyczynowym jedynie dlatego, iż powód skorzystał z pełnomocnika zagranicznego, osobiście zwiększając jednocześnie wydatki procesowe. 

Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 13 marca 2012 r., III CZP 75/11 

W roku 2012 SN przedstawił swoje jednoznaczne stanowisko stwierdzając, iż: cyt: Uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych”. Sąd podniósł co można rozumieć pod twierdzeniem skorzystania z porady prawnej i jak powinno być ono rozumiane: sformułowanie roszczenia i określenia odpowiednich dowodów, zlecenie określenia zakresu i wyceny szkody rzeczoznawcy, pomoc w czynnościach faktycznych związanych ze zbieraniem i dostarczaniem dowodów oraz ewentualnymi innymi działaniami, które okażą się konieczne w postępowaniu. 

Podsumowując należy stwierdzić, że problematyka związana bezpośrednio z przedstawionym zagadnieniem była wielokrotnym przedmiotem rozważań w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Obecnie SN stoi na stanowisku, że uzasadnione i konieczne koszty pomocy prawnej poniesione przez poszkodowanego mogą w pewnych okolicznościach faktycznych stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia. Jednakże każdy przypadek Sąd ocenia indywidualnie oraz niezbędne jest każdorazowe rozważenie celowości poniesienia wydatków.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Paulina Petroniec

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. +48 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Czy osobom najbliższym przysługują jakiekolwiek świadczenia w przypadku śmierci poszkodowanego?

Do napisania niniejszego artykułu skłoniło mnie następujące pytanie czytelnika:

Dzień dobry, chciałabym zapytać, czy w przypadku śmierci mojego taty, który był osobą poszkodowaną, przysługują jakiekolwiek świadczenia osobom mu bliskim. Niedawno zmarł mój tata i czytając Pana bloga zauważyłam, że taka możliwość istnieje. Pragnę dodać, że mój tata wspomagał nas finansowo, a w wyniku jego śmierci sytuacja finansowa całej rodziny uległa znacznemu pogorszeniu. Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi na przedstawione Panu pytanie.

W niniejszym artykule zostanie przedstawiona możliwość uzyskania świadczenia w wyniku śmierci osoby poszkodowanej przez bliskie mu osoby. Na wstępie należy zauważyć, że jednym z przepisów umożliwiających dochodzenie roszczeń przez osobę bliską jest art. 446 § 3 k.c., który stanowi: „Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej”. Warto zauważyć, że jedną z przesłanek, która musi zaistnieć, by móc dochodzić odszkodowania jest przynależność do najbliższej rodziny zmarłego, zatem nie wystarczy być osobą bliską.

Ponadto kolejną przesłanką, aby móc dochodzić roszczenia jest znaczne pogorszenie sytuacji życiowej osób bliskich. Przez sytuację życiową należy rozumieć wszelkie czynniki składające się na położenie życiowe jednostki. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 lipca 1976 roku (sygn. akt IV CR 271/76): Pogorszenie sytuacji życiowej polega nie tylko na pogorszeniu obecnej sytuacji materialnej, lecz także na utracie realnej możliwości samej stabilizacji warunków życiowych lub ich realnego polepszenia. Takie pogorszenie następuje np. w przypadku utraty małżonka bądź ojca przez małoletnie dzieci. Pogorszenie się sytuacji życiowej musi być obiektywnym i przyczynowo uzasadnionym wynikiem śmierci osoby najbliższej, a nie wynikać tylko z subiektywnych reakcji i ich życiowych konsekwencji. Dlatego też wykracza poza ramy art. 446 § 3 KC zmiana pracy (np. za granicą) na mniej korzystną (w kraju) pod wpływem śmierci kilkuletniego dziecka”.

Należy także zauważyć, iż w ramach powyżej wskazanego § 3 nie jest możliwe uzyskanie sumy pieniężnej za same cierpienia moralne, które są następstwem śmierci poszkodowanego. Zaspokojenie tego roszczenia będzie możliwe za pomocą instytucji zadośćuczynienia za doznaną krzywdę dla najbliższych członków rodziny zmarłego – poszkodowanego. Instytucja ta została uregulowana w art. 446 § 4 k.c., który stanowi: Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

Jak już wskazano w poprzednich artykułach zadośćuczynienie pieniężne uregulowane w art. 446 § 4 k.c. ma na celu zrekompensować krzywdę związaną z naruszeniem prawa do życia w rodzinie oraz bólem związanym z utratą osoby najbliższej. Zauważyć należy, że powyższy przepis w żaden sposób nie limituje wysokości zadośćuczynienia, aby je uzyskać należy spełnić przesłankę, jaką jest przynależność do kręgu najbliższych członków rodziny zmarłego.

Warto także podkreślić, że zadośćuczynienie przysługuje najbliższym członkom rodziny począwszy od 3 sierpnia 2008 roku. Jednakże osoby, które utraciły osobę najbliższą przed dniem 3 sierpnia 2008 roku, także mogą domagać się zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, jednakże nie na podstawie art. 446 § 4 k.c., lecz na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c.

Podsumowując należy zauważyć, że najbliższym członkiem rodziny nie musi być krewny. W obowiązującym stanie prawnym nie odnajdziemy legalnej definicji pojęcia „rodzina”. W związku z tym decydujące dla rozstrzygnięcia tego, kto zalicza się do kręgu osób najbliższych jest odczuwane przez nich poczucie bliskości oraz wspólności. Warto także podkreślić, że o bliskości nie decydują tylko i wyłącznie względy pokrewieństwa lecz faktyczny układ stosunków, które łączyły osobę zmarłą z osobą żądającą zadośćuczynienia.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk oraz Anita Janiszkiewicz

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Jak wygląda zgłoszenie szkody jeżeli sprawcą wypadku był obcokrajowiec?

Do napisania niniejszego artykułu skłoniło mnie następujące pytanie czytelnika: Dzień dobry, w ubiegłym tygodniu miałem stłuczkę w wyniku której samochód wymaga gruntownej naprawy, wydaje mi się, że naprawa może kosztować nawet 10 tysięcy złotych. Nadmienię, że ja jestem osobą poszkodowaną, a sprawcą wypadku jest Rosjanin. Gdzie w takim przypadku muszę to zgłosić, czy to wygląda identycznie, jak w przypadku stłuczki z Polakiem?

Na wstępie niniejszego artykułu należy zauważyć, że likwidacja szkody, w której brał udział obcokrajowiec różni się od likwidacji szkody, w której udział biorą wyłącznie osoby pochodzenia Polskiego. Warto podkreślić, że w przypadku wyrządzenia szkody przez obywatela innego kraju poszkodowany powinien zgłosić przysługujące mu roszczenia do tzw. korespondenta do spraw roszczeń.

Korespondentem do spraw roszczeń jest polski ubezpieczyciel, który reprezentuje konkretne, zagraniczne towarzystwo. Ustalić, kto w danym przypadku jest korespondentem można poprzez wyszukiwarkę zamieszczoną na stronie internetowej PBUK. Jeżeli odnajdziemy takiego korespondenta to powstałą szkodę należy zgłosić bezpośrednio do niego. Jednakże w przypadku, gdy odnalezienia takiego korespondenta jest niemożliwe, możliwe będzie zgłoszenie szkody w jednym z następujących zakładów ubezpieczeń: PZU S.A. lub TUiR Warta S.A.

Powyżej wskazane zakłady ubezpieczeń pełnią funkcję agenta Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK). Warto podkreślić, że w przypadku gdy nie wiemy w jakim towarzystwie ubezpieczony jest pojazd sprawcy szkody możliwe będzie zgłoszenie szkody do PZU S.A. lub TUiR Warta S.A., po wskazaniu następujących informacji: numer rejestracyjny pojazdu sprawcy szkody, państwo rejestracji pojazdu (istotne są tu tablice rejestracyjne, a nie obywatelstwo, czy narodowość kierowcy).

Należy zauważyć, że kierowcy, których pojazdy zostały zarejestrowane w państwach poza EOG, Szwajcarią, Andorą, Chorwacją i Serbią mają obowiązek posiadać przy sobie międzynarodowy dowód ubezpieczenia OC w postaci Zielonej Karty, bądź ubezpieczenia granicznego. W sytuacji, gdy dojdzie do wypadku należy spisać następujące informacje:

  • datę, miejsce, godzinę zdarzenia;

  • numer rejestracyjny;

  • markę pojazdu sprawcy szkody;

  • numer Zielonej Karty;

  • nazwę ubezpieczyciela.

Podsumowując warto zauważyć, że w sytuacji, gdy nie było wskazań do interwencji policji należy spisać wraz ze sprawcą szkody stosowne oświadczenie o okolicznościach zdarzenia. Ponadto należy pamiętać, by nie podpisywać oświadczeń sporządzonych wyłącznie w języku obcym, gdy nie mamy w danym języku dostatecznego rozeznania. Takie zaniechanie pozwoli uniknąć złożenia oświadczenia, w którym osoba poszkodowana widnieje jako sprawca szkody. Warto także podkreślić, że jeżeli sprawca nie posiada ważnej polisy ubezpieczeniowej możliwe będzie kierowanie swych roszczeń do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk oraz Anita Janiszkiewicz

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz